|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
- Co to jest: male, czarne i puka w szybke?
- Dziecko w piekarniku.
Odbywa sie musztra. Zolnierze stoja w szeregu. Kapral daje komende:
-Prawa noge do goooory podniesc!
Kowalskiemu sie pomylilo i podniosl do gory lewa noge. Kapral patrzy sie
wdluz szeregu i krzyczy:
-Co za duren podniosl obie nogi?!
-czym sie rozni kobieta od dzika
-niczym - i jedno i drugie lubi zoledzie
Przyszedl facet na spacer do parku. Patrzy - zaba. Pomyslal chwile,
pocalowal ja, a zaba:
- Zboczeniec!!!!
Maz niespodziewanie wraca do domu i nieomal przylapuje zone z
kochankiem w lozku. W ostatnim momencie kochanek wyskakuje przez okno
i przypomina sobie, ze bylo to VII pietro bez windy. Leci jak kamien w
dol i mysli:
- Boze, jaki ze mnie idiota! A po ch*j mnie to bylo! Siedzialbym w
domu przed telewizorem, z dzieciakami na kolanach, w cieplych
kapciach. Zona wlasnie podawalaby kolacje, a potem... Gdzie mnie do
diabla ponioslo!
Spada prosto w zaspe sniezna bez szwanku. Wstaje, otrzepuje sie i
mowi:
- Niedobrze z moimi nerwami, jezeli tak latwo przychodza czlowiekowi
glupie mysli do glowy.
Walesa spotyka przypadkiem Urbana.
- Slyszalem, ze niezle pan sobie na mnie uzywa - mowi Walesa -
w panskich zartach jestem skonczonym idiota.
- To nie zarty - odpowiada Urban - ja to mowilem serio.
- No, to ma pan szczescie - mowi uspokojony Walesa - nie znosze
glupich dowcipow.
Do seksuologa przychodzi mezczyzna. Zdejmuje slipy i pokazuje czlonka.
- Ajajaj... Kto pana tak urzadzil?
- Ja sam, bo jestem masochista.
- Jak pan to robi?
- Klade go na stol, zamykam oczy i z calej sily tluke mlotkiem.
- Czuje pan jakas przyjemnosc?
- Tak, jesli nie trafie!
woody1
If only God would give me some clear sign! Like making a large deposit
in my name at a Swiss bank.
-- Woody Allen, "Without Feathers"
Pociag gwaltownie zachamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada
na ksiedza .
- Przepraszam, tak szybko stanal ....
- Alez skad moje dziecko, to jest klucz od plebani.
Opisy gg!
Jak na ciebie patrze to mi ziemniaki w piwnicy gnij±!
Tym chata bogata co ukradnie tata
Nawet gdy się rozstaniemy..swoich wspomnień z życia nie wymażemy..
.:::JaK NiE BęDzIeSz SłUcHaŁ MaMy, BęDzIeSz ChODzIł BeZ PidŻaMy:::.
KoChAm CiE KoChAnIe I Na ZaWsZe TaK ZoStAnIe ... :*
Zycie! Zmien sie bo cie porzuce!
I
od pieknej nagiej kobiety lepsze sa tylko... dwie piekne nagie kobiety
kobieta bez mezczyzny nic nie znaczy
Alkohol pity w miarę nie szkodzi nawet w dużych ilo¶ciach
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Bernini
Bernini Giovanni Lorenzo (Gianlorenzo), ur. 7 XII 1598, Neapol, zm. 28 XI 1680, Rzym, włoski rzeĽbiarz, architekt, projektant dekoracji teatralnych i okoliczno¶ciowych, malarz. Pracował w Rzymie dla elity arystokratycznej i dla kolejnych papieży. W¶ród wczesnych prac rzeĽbiarskich wyróżnia się grupa dzieł wykonanych dla rodu Borghese, którego mecenatowi B. zawdzięczał karierę i uznanie (Zeus i Amaltea ok. 1610, Eneasz z Anchizesem 161819, Porwanie Prozerpiny 162122, Dawid 162324, Apollo i Dafne 162225); w dziełach tych B. osi±gn±ł wielk± siłę ekspresji, dynamiczne napięcie (przez uchwycenie kulminacyjnego momentu ruchu i akcji) i wirtuozerię w imitowaniu w kamieniu faktur naturalnej materii. Te dokonania artystycznego zyskały mu poparcie papieża Urbana VIII i prestiżowe zlecenia na prace w Bazylice ¦w. Piotra: konfesja ¶w. Piotra (ołtarz papieski 162633), nagrobek Urbana VIII (162747). Do ważnych dzieł B. powstałych w tym okresie w Rzymie należ± t...Waluty państw ¶wiata
Waluty państw ¶wiata (stan z VIII 2002) Waluty państw ¶wiata Państwo Waluta Afganistan afgani = 100 pul Albania lek = 100 qindarek Algieria dinar algierski = 100 centymów Andora euro = 100 centów Angola kwanza = 100 centymów Antigua i Barbuda dolar wschodniokaraibski = 100 centów Arabia Saudyjska rial saudyjski = 20 kirszów Argentyna peso = 100 centavos Armenia dram = 100 lumów Australia dolar australijski = 100 centów Austria euro = 100 centów Azerbejdżan manat = 100 gopików Bahamy dolar bahamski = 100 centów Bahrajn dinar Bahrajnu = 1000 filów Bangladesz taka = 100 paisa Barbados dolar Barbadosu = 100 centów Belgia euro = 100 centów Belize dolar Belize = 100 centów Benin frank CFA = 100 centymów Bhutan ngultrum = 100 chetrum (rupii) Białoru¶ rubel białoruski = 100 kopiejek Birma kyat (kiat) = 100 pya Boliwia boliviano = 100 centavos Bo¶nia i Hercegowina marka = 100 fenigów Botswan...
Encyklopedia!
ŁÓD¬ ŁódĽ, ul. Piotrkowska, dawna siedziba Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Bawełnianych projektu L. Geyera, 1881-86
miasto na pograniczu Wysoczyzny Łaskiej i Wzniesień Łódzkich; stol. województwa łódzkiego, drugie pod względem liczby ludno¶ci w kraju; 785 tys. mieszk. (2002); centrum Łódzkiego Okręgu Przemysłowego, jeden z najw. o¶r. przem. włókienniczego w Europie; przem. odzieżowy, chem., gumowy, maszynowy, elektrotechn., elektroniczny, precyzyjny, spożywczy, poligraficzny, skórzany; po 1990 inwestycje zagr., m.in. Nibco (rury PCV), Gilette, Shell Gas Polska, Bosch-Siemens (pralki automatyczne), ABB-ELTA (transformataory), Coca Cola, Pepsico; targi krajowe i międzynar.; o¶r. nauki i kultury (8 wyższych uczelni, m.in. Uniw. Łódzki, Wojsk. Akad. Med., Ekon., Politechnika); centrum pol. kinematografii (wytwórnie filmów fabularnych, o¶wiatowych, kopii filmowych, PWSFTViT); stol. archidiecezji łódzkiej Ko¶cioła rzymskokatolickiego; oddział PAN, inst. naukowe (m.in. Centrum Zdrowia Matki Pol...SARMATYZM Sarmatyzm, portret księcia Janusza Radziwiłła
jedno z podstawowych, a zarazem najbardziej niejednoznacznych pojęć odnosz±cych się do życia politycznego, społ., obyczajowego i artyst. dawnej Polski; opisuje formację kulturow±, duchow± i mentalno¶ciow± Rzeczypospolitej szlacheckiej od schyłku XVI w. do czasu rozbiorów (niektórzy jego ¶lady obserwuj± również w dobie porozbiorowej); s. znalazł wyraz w literaturze, dziejopisarstwie, my¶li politycznej, a także sztukach plastycznych. Impulsy kształtuj±ce charakterystyczny dla s. ¶wiatopogl±d pojawiaj± się już przed połow± XVI w. (ruch egzekucyjny, szlachecki parlamentaryzm); ich istotn± składow± był tzw. mit sarmacki, interpretuj±cy genealogię stanu szlacheckiego (niegdysiejszych rycerzy) zgodnie z sugestiami niektórych rzymskich i ¶redniowiecznych geografów, wł±czaj±cych obszar Rzeczypospolitej w terytorium dawnej Sarmacji, zamieszkanej przez bitnych i dumnych Sarmatów; niemał± rolę w kształtowaniu się sarmackiego ¶wiatopogl±du odegrał a...
Wielka literatura!
ie, że mnie interesował! To nie oko kazało mi na niego zwrócić uwagę, to węch! Wygl±d wygl±dem, uroda urod±, a w głębi duszy musiałam mieć przeczucie, że co¶ w nim jest! Dobry Boże, poznać go, rozmawiać z .nim, nawi±zać z nim znajomo¶ć, za wszelk± cenę!...
W tym wła¶nie momencie stadło państwa Maciejaków m±ż, paczka i kacyk razem wylecieli mi z głowy. Został blondyn ze skwerku, intryguj±cy do szaleństwa, upragniony, bezcenny i beznadziejnie niedostępny. Gdyby inaczej wygl±dał, bez wahania przyst±piłabym do zawierania z nim znajomo¶ci, uczepiłabym się jak pijawka, powiedziałabym wprost, czego sobie życzę. W obliczu jego przesadnej urody nie mogłam zrobić nic. Musiał być podrywany na prawo i na lewo, musiało mu to podrywanie już uszami wychodzić i żadna siła na ¶wiecie nie byłaby w stanie przekonać go, że mnie nie o podrywanie idzie. Istna rozpacz!
Popadłam w niejakie rozgoryczenie i nabrałam obaw, że w rezultacie te spacery wejd± mi w nałóg i po powrocie do własnej osoby zacznę się ma
ug± dla siebie zrobiły potrawę:
Z gor±cego, ¶mietan± bielonego piwa,
W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.
Za¶ dla mężczyzn więdliny leż± do wyboru:
Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,
Wszystkie wyborne, wszystkie sposobem domowym
Uwędzone w kominie dymem jałowcowym;
W końcu wniesiono zrazy na ostatnie danie:
Takie bywało w domu Sędziego ¶niadanie.
We dwóch izbach dwa różne skupiły się grona:
Starszyzna, przy stoliku małym zgromadzona,
Mówiła o sposobach nowych gospodarskich,
O nowych, coraz sroższych ukazach cesarskich;
Podkomorzy kr±ż±ce o wojnie pogłoski
Oceniał i wyci±gał polityczne wnioski.
Panna Wojska włożywszy okulary sine,
Zabawiała kabał± z kart Podkomorzynę.
W drugiej izbie toczyła młodzież rzecz o łowach,
Pan Tadeusz 82
Adam Mickiewicz
W spokojniejszych i ciszszych niż zwykle rozmowach:
Bo Asesor i Rejent, oba mówcy wielcy,
Pierwsi znawcy my¶listwa i najlepsi strzelcy,
Siedzieli przeciw sobie mrukliwi i gniewni;
Oba dobrze poszczuli, oba b
ować...
- Umie pan pływać, oczywi¶cie? - spytałam znienacka, czuj±c budz±c± się we mnie pretensję, nie wiadomo, do niego czy do losu.
- Umiem - odparł z łagodnym rozbawieniem, nie okazuj±c zaskoczenia. - Je¶li chodzi o wodę, umiem chyba wszystko. Można powiedzieć, że jest to mój ulubiony żywioł.
- Umie pan jeĽdzić na nartach?
- Bardzo dawno nie jeĽdziłem, kilka lat...
- Umie pan zapewne także strzelać? To znaczy, trafia pan w to, w co pan chce trafić?
- No, raczej tak...
- Prawo jazdy pan ma?
- Mam, ale...
- Pilotować te takie różne w powietrzu pan umie?
- Niektóre. Natomiast ze wszystkich umiem skakać z| spadochronem.
Pretensja we mnie rosła w do¶ć dużym tempie.
- Fechtować się pewno też pan potrafi? - powiedziałam beznadziejnie. - Mam na my¶li te różne szpady, szable i inne bagnety?
- Owszem, kiedy¶ mi to nawet do¶ć nieĽle wychodziło Czy można wiedzieć, po co pani ten egzamin? Należy do sposobów rozgryzania?
Patrzyłam na niego przez chwilę niedowierzaj±co, pełna oburzen
|